sobota, 20 kwietnia 2013

KOSZYCZKI Z WIKLINY PAPIEROWEJ-KOSMETYCZKA



WITAM WAS SERDECZNIE-,ŻEBYŚCIE NIE MYŚLELI ,ŻE SIĘ OBIJAM TO MAM DLA WAS DZISIAJ KOSZYCZEK KTÓRY ZROBIŁAM SOBIE DO ŁAZIENKI  NA KOSMETYKI,MOŻE SIĘ WAM SPODOBA-MUSZĘ PRZYZNAĆ,ŻE JEST BARDZO PORĘCZNY I W PRAKTYCE SIĘ SPRAWDZIŁ SUPER-POZDRAWIAM SERDECZNIE I MIŁEGO WEEKENDU!!







Koszyk robiłam odrobinę inaczej,żeby było inne dno 


i dlatego przyklejałam rurki klejem na gorąco,3 w jedną stronę i 3 w drugą


potem te wystające służyły mi do plecenia boków,tylko na krótszych bokach musiałam dodać po 3 rurki zagięte w U
  i oplatałam wzorem ósemkowym

 przez to że miałam po trzy rurki ,zamiast jak zwykle jedna-to wyszedł mi ciekawy warkocz przy zakańczaniu



i dno też inne,bardzo ciekawie wyszło

 do tego dodałam jeszcze dwa koszyczki które w środku pozwoliły mi oddzielić różne kosmetyki i gotowe...
pozdrawiam wszystkich,szczególnie tych którzy dołączają do grona obserwatorów mojego bloga i komentują moje prace-przyznam ,że śledzę to zawsze z ogromną radością-dziękuję Wam

13 komentarze:

dana
20 kwietnia 2013 12:28

Ciekawy blog. Mozna sie duzo nauczyc od ciebie, dlatego zostane na dluzej.

Pozdrowienia

Justyna Kłosińska
20 kwietnia 2013 13:04

Piękny koszyczek :) uwielbiam koszyczki w łazience :) jesteś moja inspiracją - powoli dojrzewa we mnie pragnienie zapoznania się z papierową wikliną :)A Ty tak wszystko prosto tłumaczysz, mam nadzieję, ze mi się uda :) Pozdrawiam :)

Bożena
20 kwietnia 2013 13:24

Świetny kursik:)Koszyczek wyszedł extra:)Pozdrawiam:)

agnez r
20 kwietnia 2013 18:19

świetne Kasiu u mnie w łazience 3 sa hihihi a nadal mi brak miejsca

Malgorzata Sliwka
20 kwietnia 2013 19:58

ciekawe to dno, muszę kiedyś spróbować.
Pozdrawiam :)

ArtDecor24.pl
20 kwietnia 2013 20:08

Tego jeszcze nie widziałem :-)

Anka
20 kwietnia 2013 20:16

Bardzo ładna i pomysłowo zrobiona kosmetyczka, na pewno będzie przydatna:)POzdrawiam

Agnieszka Gryczka
21 kwietnia 2013 13:29

Ciekawy pomysł na koszyk :)

serce z pasją
21 kwietnia 2013 16:48

bardzo ciekawy sposob na to dno,musze tak sprobowac

Isskaa
21 kwietnia 2013 21:06

Bardzo interesujace dno,podoba mi sie ;-) I cos mi sie wydaje,ze chyba takie kiedys odgapie ;-)
Ladniutki koszyczek,pozdrawiam ;-)

Elżbieta
22 kwietnia 2013 09:21

Trafiłam na Twój blog przypadkowo i bardzo mi się spodobał.Zabawię dłużej jeśli pozwolisz. Pozdrawiam serdecznie.

Dorotkkka
22 kwietnia 2013 12:25

fajnie to dno koszyczka, zastanawiam się tylko jak długo kleiłaś i ile rurek poszło? Każdą rurkę musiałaś smarować osobno klejem, prawda?
Wyszło bardzo ładnie! Pozdrawiam

Kasia Michoń
22 kwietnia 2013 15:49

Dorotko-dno kleiłam szybciutko bo klejem na gorąco-smarowałam tylko na brzegach i w środku,a poszło mi ok 60 rurek na dno,ale było warto,bo efekt mi się spodobał-pozdrawiam serdecznie -Kasia