poniedziałek, 15 kwietnia 2013

OGRÓDEK ZIOŁOWY W DONICY

Witam serdecznie!dziś coś z innej beczki.jakiś czas temu poprosiłam męża ,żeby zrobił mi doniczkę na taras taką na nogach,wysoką,ponieważ wymyśliłam ,że chcę na tarasie postawić taką i posadzić różne zioła,żeby nie latać po wszystko do ogródka i ,żeby pachniało mi wieczorem.
Tak więc zakupiłam nasiona już kilka tygodni temu i czekałam na pogodę.
Pogoda już wreszcie jest,więc do roboty,kupiłam worek torfu odkwaszonego-według zaleceń mojej mamy (która jest ogrodnikiem)i wymieszałam z odrobiną ziemi z ogródka ,
doniczkę wyłożyłam w środku dużym workiem na śmieci i posiałam moje ulubione zioła.
Doniczki jeszcze nie zdążyłam pomalować ,
zrobię to wkrótce jak będę odmalowywać drewniany taras po zimie,
wtedy będzie w tym samym kolorze.ale już się nie mogłam doczekać i chciałam,żeby zaczęły rosnąć.
z opakowań po nasionach zrobiłam etykietki dla ziół,
żebym potem wiedziała gdzie jest co,i poza tym ładnie to wygląda
.Etykietki okleiłam szeroką taśmą klejącą całe,żeby mogły moknąć i z tyłu każdej przykleiłam długą wykałaczkę,żebym mogła wbić w ziemię i gotowe-teraz czekam  aż urosną-sama jestem ciekawa jak się udadzą,(mięty i melisy i majeranku nie sadziłam bo mam jej mnóstwo w ogrodzie,i poza tym strasznie się rozrastają i zagłuszyły by mi wszystkie inne )
To tyle zrobiłam dziś-mam nadzieje ,że was nie zanudziłam,bo jakoś dużo tego pisania dziś-pozdrawiam wszystkich serdecznie i miłego wieczorku!!










6 komentarze:

Justyna Kłosińska
15 kwietnia 2013 18:35

A ja właśnie dziś o ziołach myślałam :)Wyprzedziłaś mnie :) niech rosną ;) ja się z nimi zmierzę w sobotę :)

nika
15 kwietnia 2013 21:29

Ja dzisiaj posadziłam kwiatki a o ziólkach też myślałam, wezmę się za nie jutro. Pozdrowionka

Milla
15 kwietnia 2013 21:36

Fajny pomysł, rustykalny :)) pozdrawiam

Bożena
15 kwietnia 2013 22:39

Świetny ogródeczek:)

Dorotkkka
16 kwietnia 2013 10:11

A ja od tygodnia wariuję w ogrodzie! Już tyle kwiatów wysiałam, pomidory czekają na wyjście do szklarni, róże puszczają pierwsze w tym roku liście. Niestety mało warzyw posiałam, muszę nadrobić. Miętę mam ochotę posiać choć się rozrasta to chyba do skrzynki pójdzie, bo jest przepyszna :)

GaleriaZosi
20 kwietnia 2013 13:08

Pięknie to wymyśliłaś. Nie trzeba się schylać do plewienia. Pozdrawiam Zosia.