sobota, 30 listopada 2013

Świeczniki z tykwy- kurs jak zrobić


Witam wszystkich serdecznie na moim blogu.
Ostatnio ciężko u mnie z wolnym czasem,ale jak mam go choć odrobinę
 to staram się dobrze wykorzystać każdą minutę.
Ostatnio dostałam od mojego teścia piękne tykwy-wyhodowane przez niego w ogrodzie.
Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałam ,są twarde jak drzewo i niesamowicie lekkie,w środku są nasiona więc zanim je otworzyłam to były jak grzechotki.
Zafascynowały mnie ogromnie i już w głowie miałam na nie plan-pomyślałam ,że zrobię świeczniki....
Tak też się stało  i z pomocą mojego kochanego męża się udało.poniżej kurs jak zrobić dla chętnych
efekt zobaczcie sami...
pozdrawiam serdecznie....


to są tykwy...



dowiązałam jeszcze wstążeczkę w kratkę

a to zrobione z nich świeczniki......
a tak je robiliśmy...



najpierw namalowałam linię wzdłuż której obetniemy,a że twarde strasznie,
to musieliśmy obciąć flexem


po obcięciu góry i spodu zrobiliśmy dziurki wkrętarką ze specjalnym
wiertełkiem




potem włożyliśmy kij do środka i przycieliśmy  tak żeby nie wystawał z żadnej strony




i na końcu mały kołeczek od środka przywierciliśmy od góry i od dołu też,tylko większy żeby było stabilne



jeszcze tylko zabejcować i gotowe




do środka dałam serwetki papierowe i świeczki a efekt zaskoczył nawet mnie-coś niesamowitego




to już zabejcowane


do usłyszenia....

12 komentarze:

Ina Kaźmierska
30 listopada 2013 09:49

Świetny pomysł, żałuję,że nie mam tykwy. Twoje świeczniki wyglądają super a jaki świetny klimat tworzą. Pięknie :)

Agnieszka Borysewicz
30 listopada 2013 11:18

Kasiu no REWELACJA! super efekt dają :)

Dorota Borus
30 listopada 2013 11:33

Rewelacyjne!!! Ja pierwszy raz w ogóle widzę coś takiego jak tykwa! :) Haha, zacofana jakaś :) Świeczniki są genialne. Gratuluję pomysłu :)

Ula H.
30 listopada 2013 16:43

Piękne są !!! Coś mi się wydaje , że i bombki z tykwy też można by zrobić. Pozdrawiam :))

art - AB
1 grudnia 2013 00:25

Piękne:)

art - AB
1 grudnia 2013 00:25

Piękne:)

Justyna Kłosińska
1 grudnia 2013 10:48

Kasiu kursik świetny :)Pomysł rewelacja :) Świeczniki bardzo oryginalne :)

Marta i Alicja
2 grudnia 2013 16:22

Witaj! Pięknie sobie poradziłaś z tykwą ;) Ja od pewnego czasu bardzo interesuję się tą roślinką i nawet w poprzednie wakacje zaczęłam je sadzić, a teraz czekam aż mi porządnie wyschną i tak jak piszesz nasionka będą grzechotać ;)

Aldona
4 grudnia 2013 07:34

świetne :)

redhead87
10 grudnia 2013 22:59

mega fajny pomysł, stwarzają świetny klimat :)

Dorothy Frost
2 stycznia 2014 19:41

Piękne świeczniki!:) wyglądają jak pamiątka przywieziona z Afryki :) pozdrawiam

Arkadiusz Lenart
14 stycznia 2014 16:01

Przecudowne :)