poniedziałek, 11 marca 2013

KOSZYK Z WIKLINY PAPIEROWEJ


Długo chodziła za mną papierowa wiklina.Takie piękne rzeczy widziałam zrobione przez inne blogowiczki,że tylko pozazdrościć,ale jakoś ciągle nie mogłam znaleźć czasu.No i wreszcie spróbowałam,kręciłam rurki papierowe i były po prostu w całym domu,wszędzie.potem je pofarbowałam na zielono
 i zaczęłam skręcać koszyk. 
Na pewno nie jest idealny ,ale bardzo mnie cieszy i koniecznie będę próbować dalej.





i kwiat od mężusia na dzień kobiet znalazł swoje miejsce :)



8 komentarze:

Marta i Alicja
11 marca 2013 20:32

Fantastyczne początki ;)

Anonimowy pisze...
11 marca 2013 20:34

Twoja kreatywność Kasiu nie zna granic-super-Twój wielbiciel-pozdrawiam

Bożena
11 marca 2013 21:53

Koszyczek jest naprawdę niezły,a z kwiatuszkiem od męża wygląda super:)

agnez r
11 marca 2013 22:03

najważniejsze że zaczęłas dalej pójdzie tylko lepiej powodzenia

Danka Witkowska
11 marca 2013 22:31

Kasiu czyli bakcyla załapałaś i tak szybko się od tego zwijania nie uwolnisz,bo papierowa wiklina jest piękna i bardzo wciągajaca.A pierwszy koszyczek wyszedł super więc rób następny,pozdrowionka :)

Kasia M
11 marca 2013 22:37

dziękuję wszystkim za miłe słowa,od razu mam uśmiech na twarzy jak to czytam-pozdrawiam cieplutko

Anka
11 marca 2013 22:39

Piękny wiosenny koszyczek,wcale bym nie powiedziała że wyplatałaś pierwszy raz.Wyszedł Ci super :)Pozdrawiam

Grodzia
12 marca 2013 12:13

pięknie Ci wyszedł ten koszyk:) Pozdrawiam z Kuźni Upominków:))